Strona główna forum » Prawo jazdy, porady, przepisy, egzaminy » "L" - jak to z wami było?

"L" - jak to z wami było?

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Autor Wiadomość
KasiaKatarzyna





Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 1319
Miasto: Gdańsk

Post2010-12-10, 16:46    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Eee to łatwiejsze do opanowania Smile
Skoro umiesz wyprowadzić samochód z łuku to już jest dobrze!! Wink)
Na jakim samochodzie się uczysz? Z jakiego miasta w ogóle jesteś?
Reklamy

Olcia





Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 230

Post2010-12-12, 11:22    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Gdynia- Grande Punto Shocked
Hope


Toyota
Yaris

Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 37
Miasto: Kraków

Post2010-12-12, 16:46    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
więc ... jak to było ze mną... Wink

koło 15.03.2009 zadzwonił do mnie wujek. Powiedział, że w każdej rodzinie ktoś powinien mieć auto Wink i spytał co ja na to żeby zrobić prawko. Lekko zszokowana powiedziałam, że ok i....tydzień później zaczęłam teorię Razz

szczerze to jak pierwszy raz siadłam za kółkiem to byłam przestraszona Razz wiecie - puszczam sprzęgło a to...rusza! Shocked Laughing przejechaliśmy się wokoło placu manewrowego i instruktor mi mówi żebym pojechała prosto...prosto na ulicę! uf uf uf! jaki to był stres (kazał mi przejechać na drugą str ulicy na opuszczony plac gdzie później skręty ćwiczyliśmy)! a jeszcze większy jak miu kazał się rozpędzić do niewiarygodnej prędkości...20km/h Laughing Laughing Laughing

z instruktorem mieliśmy też "pare" sprzeczek Wink raz jak nie zauważyłam łamanego pierwszeństwa to się "trochę" wkurzył i tak zaczął wrzeszczeć że...się popłakałam Razz Embarassed 70km/h i załzawione oczy -ciężko ciężko... ale po tym incydencie był już milszy Smile

Na ostatniej jeździe przed egzaminem kładłam prawie każdy manewr Razz

na samym egzaminie miałam trochę szczęścia i całkiem miłego egzaminatora Smile chociaż jak go zobaczyłam to zwątpiłam Razz
KasiaKatarzyna





Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 1319
Miasto: Gdańsk

Post2010-12-12, 22:16    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Olcia napisał:
Gdynia- Grande Punto Shocked

O masz Very Happy wiec zapodam Ci patent na grande Very Happy wyprowadzasz go już na prosto odwracasz się i pas pasażera który siedzi za tobą musi pokrywać Ci się ze środkowym słupkiem.nie ma szans spieprzyć tego Very Happy a masz pewnie jeszcze czas żeby poćwiczyć.
Co do Gdyni słyszałam że macie tam taki pas ruchu ze spadkiem? Prawda to czy nie orientujesz sie jeszcze?
Najlepiej idz sama albo jeszcze lepiej jedź z instruktorem na jazdach na chwilę do PORDU popatrz oswój się z miejscem żebyś nie szła w wielkim ataku paniki w nieznane Smile
Olcia





Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 230

Post2010-12-13, 16:58    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
O Dzięki za patent jutro na pewno wypróbuje!!!
Tak też słyszałam o tym pasie od instruktora ale podobno nie ma aż tak ogromnej różnicy Smile Będe musiała przejść się tam bo przyznaje jestem w połowie jazd a boje się już strasznie!
SoRichSoPretty





Dołączył: 05 Lis 2010
Posty: 178

Post2010-12-29, 12:28    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Szkoda że u nas uczy się jak zdac egzamin a nie jeździc ... Wink
niqska





Dołączył: 03 Mar 2011
Posty: 3

Post2011-03-03, 12:05    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
ja byłam przerażona!
na początku, zapominałam, że coś takiego jak sprzęgło istnieje, kiedy musiałam zredukować przed zakrętem, to panika i nieporada, bo jak można zrobić tyle czynności w jednej sekundzie? Very Happy
łuk, mi nie wychodził raz się nawet popłakałam, parkowanie jak mi się udało to mi się udało. Jedynie ruszanie pod górkę mi wychodziło, odrazu załapałam.

Jak pierwszy raz pojechałam do miasta gdzie miałam zdawać, to ze stresu mi gasł na każdym skrzyżowaniu, byłam przerażona rondami 2 pasmowymi. Zapominałam patrzeć po lusterkach.
Kosmos i tyle.

Zdałam za 3 razem Smile za pierwszym nie zdałam bo miałam za nisko siedzenie (nie wiedzialam ze moge poprosic o poduszkę pod pupę) i jak cofałam na łuku to nie widziałąm zbyt wiele patrząc do tyłu i wjechałam w pachołek. Za drugim razem tak się zestresowałam, że noga tak mi skakała, trzymałam ją dwiema rękami a ta dalej skacze, egzaminator miał polew ze mnie! Zupełnie jakby to nie była moja noga! Zgasł mi 2 razy przy ruszaniu pod górkę, bo sprzęgło za szybko puszczałam.

Za 3 razem, zrobiłam wsio, stresu zero, wyjechałam na miasto ledwo odjechałam od WoRD-u, 25 min pojeździłam i zdałam Smile cóż za radość była! A tydzień później kupiłam sobie pierwszy samochód Smile miesiąc po zdaniu prawka pojechałam do Warszawy Smile
KasiaKatarzyna





Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 1319
Miasto: Gdańsk

Post2011-03-03, 18:09    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Niki ty wariatka jesteś Very Happy Ale nie miałaś takiej pompki przy siedzeniu?Very Happy u nas są takie co pompują do góry Very Happy
Olcia





Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 230

Post2011-04-08, 11:07    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
I ja w końcu się z tym uporałam... niestety dopiero za 3 podejściem. Ale pierwsze dwa to po prostu moja pierdołowatośc...
Egzaminatorów miałam strasznych, opryskliwych ale ciesze się już po Wink
lejka147





Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 18

Post2011-05-23, 12:10    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Moje początki nei były najgorsze. Gdy wsiadłam pierwszy raz do eLki instruktor zapytał czy chcę jechać od razu na miasto czy najpierw na jakiś plac. Z przerażeniem w oczach wybrałam plac Smile Po ok 10 min. jazdy w kółko moj nauczyciel stwierdził,że już kierunki puszczam więc możemy jechać na miasto:D Troche byłam w strachu ale nie było źle. Potem szło coraz lepiej, dostawałam tylko zjebki za prędkość Smile Prawko zdałam za 2gim razem. Przy pierwszym podejściu zjadł mnie stres i popełniłam banalny błąd na placu Smile
Poźniej jezdziłam przez pewien czas autem rodziców. Miałam małe obawy przed większymi miastami. Tak szczerze mówiąc pewności siebie za kierownicą nabrałam dopiero gdy kupiłam swój samochód. Teraz żadna trasa nie jest mi straszna Smile A mój facet twierdzi, że jeżdże jak pirat Razz
KasiaKatarzyna





Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 1319
Miasto: Gdańsk

Post2011-05-23, 15:59    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Dziś byłam na egzaminie z moim kuzynem. Drugie podejście drugie nie zdane. Pod biedronką wyskoczył mu zza samochodu w miejscu nie odpowiednim do tego starszy pan. Egzaminator po hamulcach koniec egzaminu. Ja na swoim egzaminie miałam podobną sytuacje tyle że mi egzaminator powiedział że to nie moja wina i proszę jechac dalej... Zastanawia mnie czym kierują się egzaminatorzy podczas oceny kursantów...
lejka147





Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 18

Post2011-05-23, 16:04    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Wszystko zależy od humoru egzaminatora... No i może to ,że jesteśmy kobietami też trochę nam ułatwia Smile
KasiaKatarzyna





Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 1319
Miasto: Gdańsk

Post2011-05-23, 19:48    "L" - jak to z wami było? Odpowiedz z cytatem
Myśle że od poczatku coś mu w moim kuzynie nie pasowało Very Happy Cóż mam nadzieje że do trzech razy sztuka Wink
Strona główna forum » Prawo jazdy, porady, przepisy, egzaminy » "L" - jak to z wami było?
Skocz do:  
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3

Recepcja
Login:
Hasło:
Pamiętaj mnie
Brak konta? Zarejestruj się!