Strona główna forum » Kobiece rozmowy o motoryzacji » Porównania modeli samochodów

Porównania modeli samochodów

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Autor Wiadomość
Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-06, 08:44    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Hyundai ix35 vs KIA Sportage

Koreańskie SUV-y, do których zalicza się Hyundai ix35 i KIA Sportage znajdują się od pewnego czasu na rynku i w dalszym ciągu cieszą się niesłabnącą popularnością. W związku z tym faktem, iż są to najpopularniejsze auta w Polsce z segmentu aut terenowo-rekreacyjnych postanowiliśmy porównać je w najbardziej popularnych konfiguracjach z podstawowymi silnikami 1.6 GDI. Który „koreańczyk” zwycięży w bratobójczym boju?

Oba samochody pojawiły się niemalże w tym samym czasie tj. w 2010 r. z różnicą kilku miesięcy.
Szczególne nadzieje obaj producenci wiążą z rynkiem europejskim, na którym coraz odważniej rywalizują z producentami niemieckimi.
Hyundai ix35 jest oficjalnym następcą modelu Tucson, a nazwa ix35 obowiązuje na większości rynków światowych. Wyjątkami są tutaj Stany Zjednoczone oraz ojczysta Korea Południowa, gdzie pozostała nazwa Tucson. W porównaniu do poprzednika, auto urosło pod każdym względem. Długość zwiększyła się o 8,5 cm, rozstaw osi o 1 cm, zaś szerokość o 2 cm co zapewnia większą przestrzeń zarówno dla pasażerów, jak i bagażu.
Kia Sportage natomiast doczekała się swojej trzeciej generacji. Auto, w stosunku do swojego poprzednika zdecydowanie urosło na długość i szerokość. Jest dłuższe o 9 cm i szersze o 1,5 cm ale i niższe o 6 cm od swojego poprzednika.


Nadwozie i bagażnik
Obydwa modele mają niemal identyczne wymiary. W związku z tym, iż zbudowane są na tej płycie podłogowej rozstaw osi w obu przypadkach wynosi 2640 mm. KIA ma długość 4440 mm, o zaledwie 30 mm więcej niż Hyundai i szerokość 1855 mm, czyli 35 mm więcej niż konkurent. Sportage jest natomiast niższy o 15 mm (1645 mm) lecz z większym o 2 mm prześwitem (172 mm). Różnice jakie wychwyciliśmy są jednak minimalne i gołym okiem nie zauważalne.
Podobne wymiary zewnętrzne oznaczają podobne wymiary wewnętrzne. Standardowo bagażnik Sportage'a ma pojemność 564l, czyli o 99l więcej niż Hyundai, jednak po złożeniu 2-go rzędu siedzeń okazuje się, że to właśnie ix35 ma do zaoferowanie więcej, o 83l (1436l).

Silnik i osiągi
Zarówno Hyundai jak i KIA wyposażone są w te same jednostki benzynowe 1.6 GDI/ 135 KM z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Pod względem technicznym samochody zbudowane są na tych samych podzespołach. Po porównaniu osiągów (wg danych obu producentów) wszystkie dane są identyczne, czyli 165 Nm max. momentu obrotowego, 11.1 s. w sprincie od 0 do 100 km/h a wszystko to pozwala osiągnąć prędkość max. 178 km/h. Nawet spalanie jest takie samo tj. 8.2 l (miasto), 6.0 l (poza miastem) oraz 6.8 l (średnie spalanie). Dodajmy jeszcze, że oba auta wyposażone są w 6-biegową manualną skrzynię biegów oraz napęd na przednią oś.

Wyposażenie i ceny
Do naszego porównania wzięliśmy dwie zbliżone do siebie cenowo wersje wyposażenia. W przypadku Sportage'a wybór padł na wersję „L” za 78 800 PLN, a w przypadku ix35 na wersję Comfort za 77 600 PLN.
W zakresie bezpieczeństwa obydwie konfiguracje wyposażone są w systemy: ABS, ESP, ASR czy TCS, a także sześć poduszek powietrznych.
Jednak do Sportage'a można dodatkowo domówić Asystenta równoległego parkowania za 2 500 PLN, co w przypadku Hyundaia jest możliwe dopiero od topowej wersji Premium. W prezentowanej konfiguracji ix35 Comfort niedostępne są również czujniki parkowania z tyłu, tempomat oraz system podpowiedzi ruchu kierownicy (VSM), co w Sportage'u jest wyposażeniem standardowym.
Czy Hyundai jest w stanie zaoferować cokolwiek czego nie ma KIA? Tak, podgrzewaną częściowo przednią szybę.
Ponadto obydwa samochody oferują w standardzie dwustrefową automatyczną klimatyzację, skórzaną kierownicę, radioodtwarzacz CD/MP3 ze sterowaniem w kierownicy, elektryczne szyby z przodu i z tyłu oraz pełną elektrykę lusterek.
W przypadku wyposażenia opcjonalnego obydwa modele oferują panoramiczny dach (Hyundai za 4 500 PLN, KIA za 4 000 PLN), a także nawigację fabryczną w obu przypadkach za równowartość 5 000 PLN. W Hyundaiu za dopłatą 299 PLN można otrzymać kamerę cofania jednak bez czujników.

Podsumowanie
Generalnie w porównaniu samochody wypadają podobnie. Technologicznie samochody są ze sobą spokrewnione. Płyta podłogowa, silnik i osiągi są identyczne. Jednak analizując specyfikację obu konfiguracji naszym zdaniem lekką przewagę posiada KIA oferując więcej za podobne pieniądze.
Ważnym elementem, na który należy zwrócić uwagę przy wyborze nowego samochodu jest gwarancja. KIA informuje o 7 letniej gwarancji z limitem do 150 000 km, Hyundai natomiast o swojej 5 letniej gwarancji bez limitów kilometrów (w załącznikach przedstawiamy kartę gwarancyjną od Kii oraz warunki gwarancji Hyundaia ze szczegółowymi informacjami).

Zatem który samochód wybrać? Zdajemy się na dobry gust kupującego.

(źródło: samar)



Reklamy
Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 09:33    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Honda Civic 1.6 i-DTEC vs Toyota Auris 2.0 D-4D

Debiut nowego diesla o poj. 1.6 litra w Hondzie jest doskonałą okazją do porównania Civica i jego odwiecznego rywala z koncernu Toyoty - Aurisa. Obydwa modele w najnowszych odsłonach zadebiutowały na polskim rynku w 2012 roku i każdy z producentów wiąże ze swoim kompaktem ogromne nadzieje. Dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów potwierdzają, że nowości zostały bardzo dobrze przyjęte na rynku.

Do porównania zestawiliśmy Hondę Civic 1.6 i-DTEC w wersji Comfort oraz Toyotę Auris 2.0 D-4D w wersji Dynamic. Przy wyborze kierowaliśmy się przede wszystkim podobną ceną - Civic kosztuje 87 200 PLN, Auris - 86 500 PLN - oraz możliwościami jednostek napędowych. Na wstępie należy napisać, że poziom wykończenia wnętrz obydwu samochodów stoi na bardzo wysokim poziomie. Wygląd to rzecz gustu, o którym się nie dyskutuje. W tym roku (4 miesiące) zarejestrowano już 2 317 Aurisów (stary i nowy) oraz 1 298 Civic’ów. W marcu Auris był najchętniej rejestrowanym samochodem Polsce (797 sztuk).

Nadwozie i bagażnik
Obydwa modele mają bardzo zbliżone wymiary zewnętrzne, choć nieznacznie większy jest Civic, który ma 4300 mm długości (o 25 m więcej niż Auris), ale minimalnie krótszy rozstaw osi - 2 595 mm (o 5 mm mniej). Civic jest także szerszy i wyższy o 10 mm (odpowiednio: 1 770 mm, 1 470 mm). To czym Civic deklasuje rywale jest bagażnik - standardowo 477 litrów to aż o 117 litrów więcej niż Auris, choć w przypadku pojemności maksymalnej Civic wygrywa już tylko 10 litrami (1210 litrów). Warto podkreślić, że w obydwu modelach standardowo montowany jest zestaw naprawczy zamiast koła zapasowego. Oryginalny patent z podnoszonymi siedziskami kanapy podnosi możliwości transportowe Civica, którego śmiało można uznać za najbardziej funkcjonalny kompaktowy hatchback na rynku. Plus dla Hondy.

Silnik i osiągi
Największa różnica dotyczy właśnie silników. Honda proponuje klientom doskonałego nowego Diesla o poj. 1.6 litra o dość dużej mocy 120 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Nowa jednostka zapewnia przyzwoite osiągi - od 0 do 100 km/h w czasie 10,5 sekundy i prędkość maksymalną 207 km/h. Największym atutem tego silnika jest bardzo niskie zużycie oleju napędowego - producent deklaruje że zużycie paliwa w mieście wynosi 4 l/100 km, a na trasie można zejść do 3,3 l/100 km. W praktyce, dzięki funkcji ECON i systemowi Start&Stop, uzyskanie zużycia paliwa w mieście poniżej 5 l/100 km nie stanowi żadnego problemu. Co na Toyota? Auris nie ma silnika 1.6l, ale w podobnej cenie oferuje doskonale znaną 2-litrową jednostkę z systemem Start&Stop o mocy 126 KM i momencie 310 Nm. Większa pojemność, nie przekłada się jednak na lepsze osiągi (0-100 - w 10 sekund, Vmax - 200 km/h), a przy tym silnik jest bardziej paliwożerny - w mieście o 1,2 litra. W tej kategorii niekwestionowanym liderem jest Civic.

Wyposażenie i ceny
W tej kategorii to Toyota deklasuje rywala. Obydwa modele wyposażone są w co najmniej sześć poduszek powietrznych, ESP, radio MP3, pełną elektrykę szyb i lusterek oraz automatyczną klimatyzację (jednostrefową). Auris daje jednak zawsze coś więcej - dodatkowo wyposażony jest w poduszkę kolanową kierowcy, ma 6 głośników (Civic 4), zestaw multimedialny wyposażony z kamerą cofania, a nawet system automatycznego parkowania. Na tym jednak nie koniec. W Toyocie seryjnie montowane są 17-calowe felgi aluminiowe (Civic ma 16’tki), podgrzewane fotele, a tylne zawieszenie jest niezależne (w Civicu belka skrętna). Na niekorzyść Civica przemawia także fakt braku możliwości doposażenia pojazdu. W przypadku Aurisa, klient może dokupić m.in.: reflektory biksenonowe z tempomatem (5 000 PLN), dach panoramiczny (2 500 PLN) oraz nawigację (2 100 PLN). Honda broni się jedną rzeczą - lakier metalik jest bezpłatny, a w Toyocie kosztuje 2 300 PLN. Żeby doposażyć Civica w felgi 17”, elektryczne składane lusterka, światła przeciwmgielne i kilka mniej istotnych detali, trzeba dopłacić 4 700 PLN do wersji Sport. Jeżeli chodzi o wyposażenie, Toyota bezsprzecznie wygrywa to zestawienie, a Honda okazuje się jednym z najdroższych samochodów kompaktowych na rynku, poza markami Premium oczywiście.

Podsumowanie
Nowy silnik Hondy to majstersztyk - jest dynamiczny i bardzo oszczędny. Doskonały i bezawaryjny silnik wysokoprężny o poj. 2.2l, którym Honda przebojem wdarła się do świata Diesli, pozwala sądzić że mniejsza jednostka również będzie tak samo trwała. Funkcjonalność Civica zasługuje na uznanie i może być wzorem do naśladowania. Tak naprawdę jedyną poważną wadą Hondy jest cena. Toyota na tle Hondy wydaje się dużo tańsza, a przy tym jest znacznie lepiej wyposażona i daje nabywcy więcej możliwości dopasowania pojazdu do własnych potrzeb. W przypadku mniejszych silników, przewaga Toyoty staje się jeszcze bardziej wyraźna i jak pokazują statystyki sprzedaży, klienci dostrzegają jej zalety. Co ciekawe, w przyszłości obydwa modele będą także oferowane z nadwoziem kombi, co z pewnością zwiększy ich sprzedaż i jednocześnie jeszcze bardziej zaogni rywalizację.

Główni konkurenci japońskiego duetu są tańsi, albo dużo lepiej wyposażeni:
Volkswagen Golf 1.6 TDI 105 KM w wersji Highline kosztuje 84 150 PLN,
Ford Focus 1.6 TDCi 115 KM w wersji Titanium kosztuje 85 150 PLN,
Opel Astra 1.7 CDTI 130 KM w wersji Cosmo kosztuje 88 300 PLN,
Kia cee’d 1.6 CRDi 128 KM w najbogatszej wersji XL kosztuje 84 490 PLN,
Hyundai i30 1.6 CRDi 128 KM w najbogatszej wersji Premium kosztuje 88 400 PLN.




Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 09:35    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Skoda Citigo vs Hyundai i10

Jeszcze do niedawna samochód stanowił powszechny (choć dla wielu wciąż stanowi) wyznacznik statusu społecznego- im był większy, tym status społeczny posiadacza był wyższy. Jednak oprócz budowania ego właściciela, duże samochody posiadały wiele przewag nad autami małymi. Stosowane w nich silniki zapewniały lepsze osiągi, duże auta miały we wnętrzu lepsze materiały i co najważniejsze- w porównaniu z małymi autkami zapewniały (nie zawsze wprawdzie) wyższy poziom bezpieczeństwa. W miarę jednak kurczenia się przestrzeni życiowej w miastach oraz rosnących cen kończących się powoli paliw kopalnych, konsumenci zmuszani są coraz częściej do wyboru małego auta. Czy jednak decydując się na pojazd o małych gabarytach, jeżdżąc którym nie „wozimy powietrza” , a zwiększamy swoje szanse na znalezienie jakiegoś niewielkiego skrawka na zaparkowanie, ryzykujemy życie bądź zdrowie oraz skazujemy się na tortury podczas korzystania z ciasnego, nieergonomicznego wnętrza?

To prawda, iż do niedawna tak właśnie było. Konstruowane na podobieństwo swoich większych braci "maluchy" oferowały to samo co oni, jednak w skali mini. Mniej było przestrzeni na nogi, głowę, siedziska foteli były krótsze- coś za coś- aby zapewnić bezpieczeństwo rezygnowano z centymetrów dla ramion, łokci, ud. Jednak wraz z rozwojem technologii rozmiar przestał mieć aż tak wielkie znacznie. Nie tylko w kwestiach bezpieczeństwa. Pojęcie „downsizingu” czyli zmniejszania rozmiarów objęło również jednostki napędowe. To, co kiedyś wydawało się małe w kompaktach dziś jest normalnością w autach klasy średniej. Nikogo też już nie dziwi litrowy silnik o mocy 100KM. Czy zatem obecnie produkowane maluchy mogą zapewnić nam bezpieczeństwo, komfort podróżowania i osiągi „dorosłych” pojazdów? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć porównując dwa maluchy-obecnego już na rynku dłuższy czas, odświeżonego niedawno Hyundaia i10 z silnikiem o pojemności 1.1 (69KM) Base oraz zeszłorocznego debiutanta, Skodę Citigo 1.0 (60KM) Active.

Gdy patrzymy na oba auta z boku dojść możemy do wniosku, iż projektanci obu pojazdów kierowali się innymi koncepcjami stylistycznymi. I10 to typowy dwubryłowy hatchback. Kąt między maską, a przednią szybą jest ostrzejszy niż w Citigo i bryły maski oraz przestrzeni pasażerskiej wyraźnie odznaczają się od siebie. W Skodzie, zwłaszcza gdy patrzymy na nią od frontu, maska zdaje się przechodzić płynnie w słupki A i przednią szybę, która z kolei zdaje się być bardziej wysunięta do przodu. Te miniaturowe rozmiary przodów budzą jednak pytania o poziom bezpieczeństwa – czy aby przestrzeń przeznaczona do zgniecenia podczas kolizji okaże się wystarczająca dla zachowania nietkniętej części pasażerskiej? Odpowiedź brzmi: wystarczy. Oba pojazdy uzyskały wysokie noty w testach zderzeniowych EuroNCAP:Hyundai 4, a Skoda 5 gwiazdek. Długość i10 i Citigo jest niemal identyczna i wynosi odpowiednio 3565 i 3563mm. Różnice zaczynamy dostrzegać przy porównaniu szerokości oraz rozstawów kół i osi. To co rzuca się w oczy gdy patrzymy na Skodę to fakt, że koła umieszczone zostały w narożnikach nadwozia, odwrotnie niż w Hyundaiu przywodzącym na myśl kolejki wąskotorowe. Takie rozwiązanie nie stanowi jednak zagadnienia wyłącznie estetycznego. Większy rozstaw kół i osi wpływa pozytywnie nie tylko na przestrzeń we wnętrzu ale i pewność prowadzenia, a co za tym idzie na bezpieczeństwo. Nasze spostrzeżenia potwierdzają się po sprawdzeniu danych- zarówno szerokość małej Skody (1645 mm), jak i rozstaw kół (przód/tył: 1428/1424mm) jest znacznie większy niż w i10 (odpowiednio: 1595/1400/1385mm). Powyższe wartości przekładają się na przestrzeń we wnętrzu. Tutaj Citigo deklasuje swego konkurenta- ponad 15cm na wysokości bioder z przodu i ponad 16cm z tyłu przewagi Citigo zostawia Koreańczyka daleko w tyle. Jedynie miejsca nad głową Hyundai oferuje nieco więcej (niespełna 3cm z przodu i z tyłu) co wynika ze zdecydowanie wyższego nadwozia w azjatyckim aucie (i10: 1540mm; Citigo: 1489mm). Jednak suche liczby to nie wszystko, ważne jest to, jak przekładają się na praktykę. I tak po zajęciu miejsca w Skodzie mamy wrażenie, iż czasoprzestrzeń zagięła się w jakiś tajemniczy sposób, a my wylądowaliśmy we wnętrzu znacznie większego auta. Rapid? Gdyby nie deska rozdzielcza znana z z VW Up!-a lub Seata Mii, tak właśnie można by pomyśleć. Wygodny, nisko osadzony fotel ze zintegrowanym wysokim zagłówkiem pozwala poczuć się jak w zupełnie niezłym kompakcie. Pozycja znana z wielu małych pojazdów, zatem przypominająca tę, jaką przyjmujemy siedząc na barowym stołku, tyle że z pionową szybą 15cm od twarzy, odchodzi w zapomnienie. Przesunięte daleko do przodu słupki A oraz długa deska rozdzielcza potęgują wrażenie przestronności. Przyciski rozmieszczone są przejrzyście, o co nietrudno, bowiem nie można również narzekać na ich nadmiar. Jedna rzecz budzi zdziwienie- dlaczego po stronie kierowcy nie umieszczono przycisku sterowania szybami elektrycznymi pasażera? Aby opuścić szybę po stronie pasażera musimy schylać się do prawych drzwi pojazdu. Fakt, nie jest to szeroka limuzyna i dosięgnięcie przycisku nie stanowi wielkiego problemu, stwierdzić jednak należy, iż umieszczenie sterowania szybami w tunelu centralnym byłoby rozwiązaniem bardziej funkcjonalnym.


Tymczasem w Hyundaiu… Cóż, w tym wypadku zaskoczenia gabarytami wnętrza nie przeżyjemy. Szkoda. Wraca barowy stołek i poczucie ciasnoty. To właśnie wynikający z mniejszej szerokości wnętrza brak miejsca na wysokości ramion oraz „pionowa” pozycja za kierownicą wpływają najbardziej negatywnie na nasze odczucia z oględzin wnętrza i10, reszta bowiem nie razi. Wiadomo, materiały, podobnie zresztą jak w Citigo, nie są delikatnie mówiąc z najwyższej półki, jednak rozmieszczenie przycisków, czy sam kształt deski nie budzą zastrzeżeń.


Jeśli zaś chodzi o tylną kanapę, to niewiele można na ten temat powiedzieć. Może tylko, że przestronniejsza Skoda może przewieźć na niej dwóch pasażerów, a mniejszy Hyundai trzech, ot taki paradoks. Zaznaczyć jednak należy iż w obu wypadkach podróże na tylnym siedzeniu nie należą do przyjemnych i pokonywanie krótkich, miejskich dystansów jest wszystkim na co dorosłe osoby powinny się w tych autach decydować.
Oba dysponują jednak niemałymi bagażnikami- 225l w i10 to sporo, a 250l w Citigo to dużo jak na tę klasę aut, zatem śmiało można udać się na większe zakupy do hipermarketu.

Gdy już zasiądziemy we wnętrzu, mniej (Hyundai) lub bardziej (Skoda) wygodnie możemy ruszać. I tak po przekręceniu kluczka w stacyjce Citigo, naszych uszu dobiegnie znany choćby z „trojaczków z Kolina” (C1, Aygo, 107) metaliczny stukot trzech cylindrów litrowego silnika. Nie zapowiada to wielu atrakcji. Faktycznie, 60 konny motor nie jest demonem szybkości (dla chętnych 75-konna wersja), jednak nie należy też do największych „zamulaczy”. Do setki 60-konne Citigo przyspiesza w nieco ponad 14 sekund co pozwala na sprawne poruszanie się. Do tego jednostka odznacza się umiarkowanym apetytem na paliwo, pozwalając bezproblemowo zmieścić się w podawanej przez producenta wartości, wynoszącej w mieście 5,6 l/100km. Układ kierowniczy jest wystarczająco precyzyjny, podobnie jak skrzynia biegów.

Trochę gorzej wygląda to w Hyundaiu. Mimo wysoko umieszczonego lewarka, potrzeba nieco praktyki aby wyczuć który bieg właśnie się wbiło. Silnik i10 dysponuje większą niż w Citigo pojemnością oraz mocą, ma także więcej o jeden cylinder. Jednak w tym wypadku ilość nie przekłada się na jakość, Hyundai bowiem notuje gorsze czasy przyspieszeń, niższą prędkość maksymalną, a to wszystko przy większym spalaniu. Jednak gdy jedziemy, największa przewaga Skody ujawnia się w czasie pokonywania zakrętów, lub gdy powieje boczny wiatr. Stosunkowo szeroki rozstaw kół oraz osi zapewnia autu stabilność, przez co zyskuje również na zwinności w ciasnych zakrętach (w opcji jest również godne polecenia, niższe o 20mm i sztywniejsze zawieszenie „sportowe”). Hyundai ze swoimi wąsko rozstawionymi kółkami buja się niemiłosiernie na boki, niczym żaglowa łódeczka z wysokim masztem na wzburzonym morzu.

Tym co wpływa na zdecydowanie wyższe noty za jazdę, są także zastosowane w Skodzie już w wyposażeniu seryjnym systemy elektroniczne wspomagające kierowcę. Oprócz znajdującego się także w Hyundaiu rozbudowanego ABS-u ze wspomaganiem hamowania awaryjnego oraz elektronicznym rozdziałem siły hamowania, Skoda daje nam system elektronicznej kontroli stabilności toru jazdy (ESP) z kontrolą trakcji (ASR), system wspomagający ruszanie pod górę (HHC), a także, rzecz nie do przecenienia, elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego, która nie tylko pomaga zapobiegać podsterowności charakterystycznej dla małych, przednionapędowych aut ale również ułatwia manewrowanie na zaśnieżonych i oblodzonych zimą parkingowych uliczkach. Oprócz wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa czynnego, Citigo ma także przewagę jeśli chodzi o wyposażenie w poduszki powietrzne- dwie czołowe i dwie boczne z funkcją ochrony głowy kontra jedna tylko, czołowa kierowcy w i10. Gdy zatem dowiadujemy się, że cena porównywanych wersji jest niemal identyczna i wynosi 31.990 PLN w przypadku Hyundaia i10 oraz 31.790 PLN za Skodę Citigo, zwycięzca może być tylko jeden i jest nim auto czeskie.

Odpowiadając na pytanie ze wstępu stwierdzić należy, iż kupując nowoczesnego „malucha” nie musimy być skazani na namiastkę samochodu. Przykład Citigo, które niemal w każdym elemencie punktuje Hyundaia jak Witalij Kliczko Tomasza Adamka, pokazuje, iż maluchy z każdą generacją są coraz bezpieczniejsze, bardziej komfortowe i funkcjonalne. Oczywiście pewnych rzeczy się nie oszuka i auto klasy A nie pomieści wygodnie pięciu osób i psa, jednak mierząc siły na zamiary i dostosowując pojazd do naszych potrzeb, a nie rozrośniętego ego, to właśnie jakiś maluch może okazać się wystarczający.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 09:57    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Volkswagen Scirocco vs Toyota GT86

Będący na rynku od 2008 roku Volkswagen Scirocco wydaje się być idealnym urzeczywistnieniem samochodu rodzinnego ze sportowym zacięciem. Ładne, zgrabne od momentu światowego debiutu zdążyło zyskać rzeszę sympatyków. Jak w porównaniu z tym samochodem wypada nowy model Toyoty- GT86 ? Do porównania wzięliśmy dwie podstawowe wersje wyposażenia. W przypadku Toyoty wybór padł na wersję Premium, która po rabacie 10 tys kosztuje 119 tys zł. Natomiast podstawowa wersja Scirocco z silnikiem 2.0 TSI, to wydatek 102 990 zł.

Toyota zadebiutowała na polskim rynku w połowie 2012r. i była niewątpliwie jednym z bardziej oczekiwanym samochodem w swojej klasie. Model ten jest nawiązaniem do legendarnego już modelu AE86 powstałego pod koniec lat 80. GT86 powstało przy współpracy z Subaru, dlatego pod maską pracuje dwulitrowa jednostka typu boxer.

Układ napędowy oraz osiągi
W obu przypadkach pod maską pracują dwulitrowe silniki benzynowe. Toyota przy współpracy z Subaru stworzyła zupełnie nowy silnik, specjalnie dedykowany dla tego modelu. Jest to wolnossąca jednostka typu boxer, generująca moc 201km, które osiągane jest przy stosunkowo wysokich obrotach. Zastosowanie tego typu silnika pozwoliło znacznie obniżyć środek ciężkości. Pod maską Volkswagena pracuje znana z innych modeli marki, turbodoładowana dwulitrowa jednostka. Zastosowanie turbosprężarki pozwoliło na osiągniecie 210 KM oraz 280 NM, co jest wartością aż o 75 większą niż w przypadku Toyoty. Dysproporcja ta powoduje, że Scirocco w sprincie do pierwszej "setki" jest szybsze o 0,8 sekundy (6,9 vs 7,6). W obu samochodach moc przenoszona jest za pośrednictwem 6 biegowej, manualnej skrzyni biegów.

GT86 dostępne jest na razie tylko z jednym silnikiem. Planowana jest jednak wersja 2.0 turbo, której moc ma oscylować wokół 280 KM. W przypadku Scirocco gama silników jest duża i oprócz użytego w porównaniu silnika 2.0 TSI, dostępna jest również m.in. wersja R, która legitymuje się aż 265 końmi mechanicznymi. W obu samochodach moc przenoszona jest za pośrednictwem 6 biegowej, manualnej skrzyni biegów( skrzynie automatyczne są opcjonalnie dostępne). Niewątpliwym atutem Toyoty jest fakt przeniesienia na napędu na tylne koła.

Przytoczone dane nie oddają jednak różnego podejścia konstruktorów do budowy silnika. Zastosowanie turbosprężarki w Volkswagenie powoduje, ze kierowca ma do dyspozycji maksymalną wartość momentu obrotowego już od 1500 obr./min, a moc osiągana jest stosunkowo nisko jak na jednostkę benzynową, bo już przy 5300 obr./min. Zdecydowanie inna charakterystyka jest silnika typu boxer zastosowanego w Toyocie. Użycie wolnossącej jednostki powoduje, ze wartość momentu obrotowego jest niższa, a moc maksymalna osiągana jest przy czerwonym polu na obrotomierzu. Taka charakterystyka w mieście może utrudniać płyną jazdę, lecz zastosowanie silnika typu boxer pozwoliło na znaczne obniżenie środka ciężkości, co w połączeniu z mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu i napędem na tył może powodować, że pokonywanie kolejnych zakrętów na krętej drodze przy akompaniamencie silnika wkręcającego się do 7 500 obr./min może sprawiać wiele radości. Niewątpliwym atutem Toyoty jest bardzo dobry rozkład masy wynoszący 53:47.

Wymiary
Ciężko rozpatrywać oba samochody, jako pełnoprawne samochody rodzinne. Choć oba auta oferują 4 miejsca, to te tylne trzeba raczej rozpatrywać jako miejsca dla najmłodszych członków rodziny. Bagażnik w przypadku Toyoty GT86 jest skromny, bo wynosi jedynie 243 l. Trochę więcej oferuje Scirocco, bo 312 l.

Deska rozdzielcza oraz konsola centralna w Toyocie jest prosta, ale nie spartańska. Centralnie na desce rozdzielczej został umieszczony obrotomierz o dużych rozmiarach, co w połączeniu z aluminiowymi pedałami oraz kubełkowymi fotelami niewątpliwe podkreśla sportowe aspirację tego modelu.

Wnętrze Volkswagena jak przystało na produkty marki jest stonowane. Jest uporządkowane, a wszelkie przełączniki zdają się być na swoim miejscu. Zaletą Volkswagena jest duży wybór opcjonalnych tapicerek.

Wyposażanie
Standardowe wyposażanie opisywanej wersji Toyoty zawiera m.in : sportowe fotele, automatyczną, dwustrefową klimatyzację, system stabilizacji toru jazdy, system wspomagania podjazdów, tempomat oraz system multimedialny wraz z 6 głośnikami. Opcja wyposażenie dodatkowego nie zawiera wiele pozycji, gdyż oprócz lakieru oraz rozbudowanej gwarancji kupujący może doposażyć Toyotę o zestaw Nawigacji Toyota Touch&Go za 3100 zł.

Podstawowe wyposażenie Scirocco zawiera podobne elementy jak w przypadku Toyoty ( klimatyzacja automatyczna, ESP, system audio posiadający 8 głośników), jednak cennik opcjonalnego wyposażenie jest zdecydowanie bardziej rozbudowany. Kupujący może dokupić m.in. : czujniki parkowania z tyłu (1600 zł), tempomat (1940 zł), adaptacyjną regulację zawieszenia "DCC" ( 3540 zł), mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu ( 900), czy nawet szklany dach panoramiczny za 3390zł

Obydwa modele są oczywiście wyposażone w wiele pozycji z zakresu bezpieczeństwa jak choćby kurtyny powietrzne, poduszki boczne czy ESP.


Szczegółowe porówanie danych technicznych i wyposażenia Toyoty GT86 i Volkswagena Sciorocco


Podsumowanie
Oba samochody na tle konkurencji wyróżniają się stylistycznie. Choć Scirocco zadebiutowało w roku 2008, to sylwetka nadal wygląda młodo i atrakcyjnie. Zdecydowanie bardziej agresywnie i sportowo prezentuje się jednak Toyota. Ciężko oba samochody rozpatrywać jako typowe rodzinne auta ze względu na małą ilość miejsca oraz bagażnik. Scirocco oferując nieco więcej przestrzeni w środku i większy bagażnik, wydaje się samochodem, który lepiej spełni funkcję samochodu rodzinnego o sportowym zacięciu. Dlatego też głos rozsądku optuje za Volkswagenem. Samochody tego typu jednak nie wybiera się w oparciu o chłodną kalkulację, dlatego tez zwycięzcą tego porównania jest Toyota GT86, która oferuje zdecydowanie więcej pozytywnych emocji. Volkswagen jest samochodem nad wyraz poprawnym, ale brakuje mu tej iskry która powoduje, że na samą myśl o przejażdżce pojawia się szeroki uśmiech na twarzy, a jadąc nim czujemy się jak małe dziecko wykradające cukierki z domowej szafki.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 09:58    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Opel Mokka vs Chevrolet Trax

Mokka zadebiutowała na targach motoryzacyjnych w Genewie w marcu 2012 roku, natomiast Trax pół roku później w Paryżu. Na rynku polskim wspomnianych modeli znalazły się w ofercie producentów kolejno w sierpniu 2012 i w marcu 2013 roku.
Dzięki specyfice marek, potencjalny nabywca ma szansę na wybór samochodu dopasowanego do swoich indywidualnych potrzeb.

Silniki
Gama silnikowa jest w tych modelach taka sama - dwie jednostki benzynowe o pojemności 1.6 i 1.4 litra i mocach 115 i 140 koni mechanicznych oraz jeden Diesel 1.7 litra o mocy 130 KM. Silnik 1.6 sprzężony został z 5 biegową, manualną skrzynią biegów. Pozostałe silniki pracują z 6 biegowymi skrzyniami, które dla silników 1.7 mogą być do wyboru automatyczne lub manualne. Silniki 130 i 140 konne dają możliwość wyboru napędu na cztery koła. Wszystkie silniki z manualną przekładnią zmiany biegów wyposażone są w system Start/Stop.

Nadwozie
Jeżeli porównywać Mokkę i Traxa pod kątem wymiarów i osiągów, to zunifikowana płyta podłogowa GM Gamma II powoduje, iż nie ma różnicy w rozstawach osi między obydwoma samochodami. Rozbieżności pojawiają się przy porównaniu długości całkowitej - 30 mm dłuższa jest Mokka, szerokości całkowitej z lusterkami - 3 mm szersza jest Mokka i wysokości - o 16 mm wyższy jest Trax (choć warto mieć na uwadze, iż na ten parametr będą miały wpływały felgi i opony.

Sprzedaż
Wśród gamy modelu Mokka dominuje sprzedaż wersji Enjoy z silnikiem benzynowym o pojemności 1,6 litra i mocą 115 koni mechanicznych, z napędem na przednie koła oraz manualną 5 biegową skrzynią biegów. Trax dopiero debiutuje na rynku.


Do porównania wzięliśmy najpopularniejszą wersję Mokki - Enjoy 1.6 115 KM - oraz odpowiadającą jej w Chevrolecie wersję LT.

Cena
Opel Mokka w wersji Enjoy z silnikiem benzynowym o pojemności 1.6 litra i mocą 115 koni mechanicznych, z manualną 5 biegową skrzynią biegów oraz napędem na przednie koła kosztuje 74 950 PLN, zaś Chevrolet Trax w wersji LT z silnikiem benzynowym o pojemności 1.6 litra i mocą 115 koni mechanicznych, z manualną 5 biegową skrzynią biegów oraz napędem na przednie koła kosztuje 70 990 PLN.

Wyposażenie
Należy podkreślić, iż obydwie wersje zawierają ABS, EBA, ASR, ESP, system wspomagający pokonywanie podjazdów, system wspomagający zjazd ze wzniesienia oraz sześć poduszek powietrznych.
Mokka standardowo zapewnia 18 calowe felgi aluminiowe, natomiast w Traxie standardowo dostępne są 16 calowe felgi aluminiowe, by mieć 18-stki trzeba dopłacić 2 600 PLN. Trax tylne czujniki parkowania ma w standardzie, a Mokka taką opcje zapewnia w dodatkowo płatnych pakietach. Chevrolet w wersji LT wyposażony jest ponadtow 7 calowy, kolorowy, dotykowy wyświetlacz LCD, a w Mokce za tę opcję trzeba dopłacić 2 600 PLN. Przydatne podczas długiej jazdy podłokietnik przy fotelu kierowcy, elektrochromatyczne lusterko wewnętrzne, schowek pod siedzeniem pasażera, system monitorujący ciśnienie w oponach czy gniazdo 230 V są standardowym wyposażeniem Chevroleta. W Oplu te elementy wymagają dopłaty.
Specyficznym wyposażeniem Traxa są seryjne kompas i elektryczna regulacja odcinka lędźwiowego w fotelu kierowcy.
Gdybyśmy chcieli dodać do Mokki wyposażenie, które standardowo znajduje się w Traxie, musielibyśmy dopłacić 5 500 PLN, jednak wtedy nasz samochód staję się bogatszy od Traxa o wyposażenie w nim niedostępne. Zyskujemy klimatyzację dwustrefową sterowaną elektronicznie, elektrycznie składane lusterka zewnętrzne, automatycznie sterowane światła z czujnikiem oświetlenia i czujnik deszczu. Zatem nie jest do końca możliwe wyrównanie wyposażenie tych modeli względem siebie. W taki sposób doposażona Mokka kosztowałaby już 80 450 PLN. Z kolei dopłacając do 80 450 PLN (czyli ceny doposażonej Mokki) zaledwie 2 450 PLN, można stać się właścicielem Traxa z mocniejszym silnikiem benzynowym 1.4 litra i mocy 140 KM z napędem 4x4.

Podsumowanie
Reasumując, samochody zbudowane na tej samej płycie, oferują takie same jednostki napędowe, jednak zewnętrznie różnią się od siebie, wszak muszą zachować jakąś specyfikę marki. Mimo wszystko wybór nie jest jednoznaczny. Opel to ugruntowana marka na polskim rynku, z którą klient jest oswojony. Chevrolet zważywszy na swój koreański rodowód, może nie przekonywać miłośników europejskiej motoryzacji. Pytanie co bardziej przekona polskiego nabywcę, czy ugruntowana pozycja Opla, czy starania pretendenta jakim jest Chevrolet.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 10:00    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Kia Carens vs Toyota Verso

Niemal w jednym momencie na rynku pojawiły się dwie nowości w segmencie vanów - całkowicie nowa Kia Carens oraz zmodernizowana Toyota Verso. Postanowiliśmy porównać obydwa modele z podstawowymi silnikami benzynowymi o poj. 1.6 litra oraz w zbliżonych cenowo wersjach wyposażenia. Który jest lepszy?

Kia Carens wraca na rynek po dwuletniej przerwie. To już czwarta generacja tego modelu, który pojawił się na rynku w 1999 roku. Trzecia generacja pojazdu została wycofana z polskiego rynku na początku 2011 roku. Nowy model to nowe nadzieje. Samochód zaskakuje nowoczesnym wyglądem nawiązującym do cee'da. Toyota Verso to bezpośredni następca modelu Corolla Verso, który jak sama nazwa wskazuje, zbudowany został na kompaktowej Corolli. Jej produkcja rozpoczęła się w 2001 roku, nazwa Verso została wykorzystana wraz z debiutem 3-ciej generacji auta w 2009 roku, natomiast w tym roku przeszła znaczący face-lifting. Czy zatem Kia dobrze wykorzystała stracony czas na dopracowanie swojego modelu?

Nadwozie i bagażnik
Obydwa modele mają niemal identyczne wymiary. Kia ma długość 4525 mm, o zaledwie 65 mm więcej niż Toyota i szerokość 1820 mm, również o 30 mm więcej niż konkurent. Jednak Japończyk wcale nie stoi na straconej pozycji, ponieważ ma dłuższy o 30 mm rozstaw osi (2780 mm). Niemal identyczne wymiary zewnętrzne oznaczają niemal identyczne wymiary wewnętrzne. W konfiguracji siedmiomiejscowej, bagażnik w Kii ma następujące wymiary: 103 litry (siedem miejsc), 492 litry (pięć miejsc) i 1650 litrów (2 miejsca). Wyniki Toyoty są niemal takie same, odpowiednio: 155/440/1645. Biorąc pod uwagę fakt, że rzadko wykorzystywanych jest siedem miejsc w takich samochodach, Kia wydaje się bardziej praktyczna w tym aspekcie. Wygląd deski rozdzielczej to już indywidualna sprawa kupującego. Plus dla Kii.

Silniki i osiągi
Jak już wspomniano, zarówno Carens, jak i Verso, wyposażone są w jednostkę benzynową o poj. 1.6 litra. Kia dysponuje mocą 135 KM i momentem 165 Nm, które umożliwiają rozpędzenie auta od 0 do 100 km/h w czasie 11,3 sekundy i pozwalają na osiągnięcie prędkości maksymalnej 185 km/h. Silnik Toyoty mam moc 132 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości 160 Nm. Prędkość maksymalna jest identyczna, a czas przyspieszenia do 100 km/h jest dłuższy o niezauważalne 0,4 sekundy. Obydwaj konkurenci posiadają sześciobiegową manualną skrzynię biegów. Różnica jest jednak w zużyciu paliwa, przynajmniej na papierze. Toyota spala w mieście 8,3 l/100 km, o 0,7 litra mniej niż Kia. Zużycie paliwa "na trasie" w obydwu przypadkach wynosi 5,6 l/100 km. Plus dla Toyoty.

Wyposażenie i ceny
Do porównania wzięliśmy dwie zbliżone do siebie cenowo wersje wyposażenia. W przypadku Carensa wybór padł na wersję „L” za 77 990 PLN, a w przypadku Verso na Premium za 81 990 PLN. Wersje bazowe nie posiadają jednak w standardzie trzeciego rzędu foteli. W przypadku Kii jego zakup wymaga dopłaty 2 500 PLN, w wyniku czego cena końcowa rośnie do 80 490 PLN. Toyota błyskawicznie zareagowała na ofertę Kii i wprowadziła do cennika pakiet Family w cenie 990 PLN, który poza dodatkowymi fotelami, posiada również nawigację satelitarną. Tak skonfigurowana Toyota kosztuje 82 980 PLN, o 2 490 PLN drożej niż Kia.

Obydwa modele wyposażone są w tak oczywiste dziś systemy bezpieczeństwa jak ABS, ASR, ESP czy sześć poduszek powietrznych. Atutem Toyoty jest dodatkowa poduszka chroniąca kolana kierowcy. Obydwa modele są dobrze wyposażone w zakresie komfortu. Elektryka szyb i lusterek, klimatyzacja, radio MP3 z 6 głośnikami i skórzana kierownica to kolejne elementy montowane w obydwu autach. Ale podobieństwa powoli się kończą. Kia oferuje dwustrefową automatyczną klimatyzację zamiast manualnej, felgi aluminiowe, elektrochromatyczne lusterko wsteczne i czujnik deszczu. Toyota rewanżuje się natomiast nawigacją satelitarną połączoną z kamerą cofania. Obydwa modele można oczywiście skonfigurować w podobny sposób, ale Kia zawsze pozostaje nieznacznie tańsza od Toyoty. Atutem Koreańczyka jest również możliwość zamówienia elementów, których Japończyk nie posiada w ogóle, np. systemu automatycznego parkowania (dopłata 2 000 PLN), czy podgrzewane koło kierownicy (w pakiecie z podgrzewanymi fotelami za 1 000 PLN). Co ciekawe, do Carensa nie można dokupić reflektorów ksenonowych, które montowane są seryjnie tylko w topowej wersji "XL". Plus dla Kii.

Podsumowanie
Teoretycznie, poza silnikiem, wszystkie pozostałe czynniki wskazują na Kię. Na jej korzyść przemawiają: ciekawszy wygląd, nieznacznie przestronniejsze wnętrze i niższe ceny. Atutem Toyoty jest sprawdzony silnik. Na temat gwarancji można napisać oddzielny artykuł. Ilość wyłączeń w 7-letniej gwarancji Kii powoduje, że 3-letnia gwarancja Toyoty nie wydaje się wcale dużo gorsza. Co więcej, niezawodność Toyoty jest corocznie potwierdzana przez TUV. Samochód regularnie plasuje się w czołówce najmniej zawodnych aut na rynku. Dla wielu, ten ostatni element może być wystarczający, tym bardziej że w samochodzie rodzinnym jakakolwiek awaria na drodze pozostaje na długo w pamięci i może zdecydować o przywiązaniu do marki na kolejne lata…



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 10:02    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Volkswagen Amarok vs Toyota Hilux vs Mitsubishi L200

Po kilku porównaniach samochodów osobowych różnych klas, które zamieściliśmy na naszej stronie internetowej, nadszedł czas, aby porównać samochody łączące cechy samochodu osobowego i ciężarowego, czyli pick-upy. Analizując dane o rejestracjach pojazdów zaczerpnięte z Centralnej Ewidencji Pojazdów, można stwierdzić, że w okresie od stycznia do kwietnia najpopularniejszymi pick-upami w naszym kraju były kolejno Volkswagen Amarok, Toyota Hilux oraz Mitsubishi L-200. Dlatego też powyższe modele stały się przedmiotem naszej analizy.

Do porównania wzięliśmy pick-upy w wersji nadwoziowej z podwójną kabiną. Dostępne także wersje z pojedynczą kabiną (aktualnie brak w ofercie Mitsubishi) lub dodatkowo wydłużoną kabiną, jak to jest w przypadku Toyoty Hilux cieszą się mniejszą popularnością. W zestawieniu znalazły się: Volkswagen Amarok 2,0 BiTDI 4Motion w wersji Highline, Toyota Hilux 3,0 D-4D w wersji SR5 oraz Mitsubishi L200 2,5 DID w wersji Intense Plus HP. Przy wyborze konfiguracji kierowaliśmy się popularnością poszczególnych wersji oraz podobnymi parametrami silnikowymi. Modele Toyoty i Volkswgena weszły do produkcji mniej więcej w tym samym czasie (2011 i 2010 r.). Mitsubishi L200 produkowane jest już od 2006 roku.

Wymiary i masy
Wymiary Volkswagena Amaroka oraz Toyoty Hilux są prawie identyczne. Amarok ma długość 5 254 mm przy rozstawie osi 3 095 mm, Hilux jest dłuższy o 6 mm przy mniejszym rozstawie osi o 10 mm. Mitsubishi L200 jest nieznacznie mniejszy od swoich konkurentów: krótszy o 75 mm od Hiluxa (od Amaroka o 69 mm) oraz ma mniejszy rozstaw osi o 95 mm w stosunku do modelu Volkswagena oraz 85 mm w stosunku do Toyoty.

Jako, że pick-upy, jako samochody ciężarowe z racji swojego pochodzenia powinny służyć także (a może przede wszystkim) do wożenia towarów, spójrzmy jak nasi konkurenci wypełniają to zadanie. Największą ładownością może się poszczycić Mitsubishi L200. Ładowność 950 kg jest naprawdę imponująca zwłaszcza w porównaniu do ładowności 650 kg, jaką posiada, będąca na trzecim miejscu Toyota Hilux. W środku stawki jest Amarok – ładowność 850 kg. Przy pochwałach dla Mitsubishi należy jednakże zaliczyć na minus, to że L200 charakteryzuje się najmniejszą powierzchnią skrzyni ładunkowej (dł. x szer. – 1 325mm x 1 470 mm). Pod tym względem Hilux ma największą powierzchnię przeznaczoną do przewożenia towarów. Długość i szerokość skrzyni ładunkowej Hiluxa wynosi odpowiednio 1 765 mm oraz 1 475 mm. Amarok, mający niewiele mniejszą powierzchnię ładunkową może się pochwalić największą jej szerokością wynoszącą 1 620 mm przy długości 1 555 mm.

Silnik i osiągi
Zestawione pick-upy napędzane są 4-cylindrowymi rzędowymi silnikami o zapłonie samoczynnym.
Wszystkie silniki porównywanych pick-upów charakteryzują się podobną mocą osiąganą jednakże z silników różnej pojemności skokowej. Najmniejszy silnik posiada Amarok. Moc maksymalną 180 KM osiąga dzięki dwóm turbosprężarką z silnika pojemności skokowej zaledwie 2,0l. Prawie taką samą mocą maksymalną (178 KM) może się pochwalić L200, osiągniętą z silnika o pojemności 2,5l. L200 ma moc nieznacznie mniejszą od konkurentów (171 KM), ale silnika o pojemności większej o litr od Amaroka (3.0l). Pojemność silnika poniżej 2,0l na pewno jest atutem Amaroka przy ustalaniu stawek ubezpieczeniowych. A jak kształtują się wielkości momentu obrotowego, jakże przydatnego podczas jazdy w terenie. Silnik Volkswagen charakteryzuje się największym momentem obrotowym w wysokości 420 Nm. Pod tym względem Amarok wygrywa z konkurentami, którzy mogą się poszczycić mniejszym momentem (L200 – 400 Nm, Hilux – 343 Nm).
Wszystkie trzy silniki charakteryzują prawie identycznym zapotrzebowaniem na paliwo. Średnie zużycie paliwa w zależności od modelu wynosi od 7,6 do 7,8 l/100 km.

Amarok wygrywa w przypadku porównania układów napędowych i możliwości jego skonfigurowania w zależności od potrzeb użytkownika. Plusem dla Amaroka jest 6-biegowa mechaniczna skrzynia przekładniowa, umożliwiająca lepsze dopasowanie przełożenia do aktualnych wymagań drogowych, czy terenowych. Konkurenci dysponują tylko przekładniami 5-biegowymi. Silnik Amaroka może współpracować także z rewelacyjną automatyczną dwusprzęgłową skrzynią biegów DSG o 8 przełożeniach. W przypadku konkurencji tylko Hiluxa można zakupić z tradycyjną 5-biegową skrzynią automatyczną. Dla Mitsubishi automat nie jest dostępny.
Wszystkie pojazdy mają napęd na cztery koła. Mitsubishi i Toyota mają skrzynie przekładniowe z dołączalnym napęd kół przednich, reduktorem i blokadą mechanizmu różnicowego. Volkswagen w standardzie ma stały napęd na wszystkie koła 4Motion bez reduktora. Jako bezkosztową opcję dodatkową można zamówić układ napędowy z dołączalnym napędem kół przednich z reduktorem. Blokada tylnego mechanizmu różnicowego jest już za dopłatą (2 714 zł).

Cena i wyposażenie
Volkswagen Amarok z silnikiem 2,0 BiTDI w wersji Highline kosztuje 148 082 zł. Toyota Hilux 3,0 D-4D SR5 jest tańsza i kosztuje 141 500 zł. Mistubishi L-200 2,5 DID w wybranej wersji Intense Plus HP jest najtańsze w całej stawce – 119 990 zł. Porównywane wersje są najdroższymi wersjami w cennikach wszystkich konkurentów. Za automatyczną skrzynie biegów DSG do Amaroka należy dopłacić 9 716 zł. Zakup skrzyni automatycznej do Hiluxa uszczupla portfel nabywcy o 5 000 zł.

Amarok i L200 były badane w testach zderzeniowych przeprowadzanych przez EURO NCAP zdobywając, dobre jak na pick-upy cztery gwiazdki. Hilux nie przechodził takich badań.
Volkswagen i Toyota posiada w porównywanych wersjach po sześć poduszek powietrznych (dwie przednie, dwie boczne dla pasażerów przednich siedzeń oraz boczne kurtynowe). L200 posiada tylko przednie poduszki powietrzne. Na podkreślenie zasługuje fakt, że Amarok ma 6 poduszek we wszystkich wersjach wyposażeniowych dla nadwozia z podwójną kabiną. Hilux zaś, podobnie jak L200, w podstawowych wersjach DL i DLX ma tylko 2 poduszki. Wszyscy konkurenci mają na wyposażeniu ESP, jednakże tylko w przypadku Amaroka dotyczy to wszystkich wersji wyposażeniowych. Zarówno Hilux i L200 pozbawione są tego elementu wyposażenia wpływającego na bezpieczeństwo jazdy w tańszych wersjach.

Cennik Amaroka oferuje długą listę możliwego do zamówienia wyposażenia dodatkowego. W przypadku konkurentów dodatkowa oferta jest bardzo uboga. Do L200 można domówić tylko lakier metaliczny. W przypadku Hiluxa, oprócz wspomnianej już wcześniej automatycznej skrzyni biegów, w ofercie jest tylko nawigacja (3 210 zł) oraz dwa pakiety stylizacyjne Chrome i Luxury za 2 890 zł i 10 970 zł. Sytuacja ta nie dziwi w przypadku „japończyków”, u których prawie zawsze występuje ograniczona lista wyposażenia dodatkowego.
W cenniku Amaroka oprócz całej gamy różnych systemów radiowych i nawigacyjnych znajdziemy m.in. różnego rodzaju felgi ze stopu metali lekkich (u wszystkich konkurentów są one w standardzie), alarmy, czujniki parkowania, kierownicę wielofunkcyjną za 482 zł (Hilux i L200 mają ją już w cenie samochodu), elementy wykończenia, pakiety stylizacyjne itd.
Wszystkie ceny podane powyżej w zestawieniu są cenami brutto.

Podsumowanie
Generalnie w porównaniu samochody wypadają podobnie. Przy podsumowaniu naszego porównania na pewno należy zwrócić uwagę na udział w sprzedaży poszczególnych wersji wyposażeniowych. Amarok znajduje nabywców prawie wyłącznie w najbogatszej wersji wyposażeniowej. U konkurentów udział tańszych, co nie znaczy ubogich, wersji wyposażeniowych oraz wersji z krótszą kabiną jest większy. Uwzględniając powyższy fakt, że najlepiej sprzedają się najbogatsze i najlepiej wyposażone wersje wyposażeniowe, można powiedzieć, że pick-upy kupowane w naszym kraju, rzadko są wykorzystywane do celów dla których zostały skonstruowane, czyli do wożenia towarów. W większości wypadków są traktowane jak samochody osobowe (czemu sprzyja bogate wyposażenie i wysoki komfort jazdy) umożliwiające uzyskanie korzyści fiskalnych. Jedynie przy zakupionych wersjach z pojedynczą kabiną można stwierdzić, że pełnią rolę użytkową.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 10:03    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Toyota RAV4 vs Honda CR-V

Segment aut terenowo-rekreacyjnych (SUV) rozwija się niezwykle dynamicznie, a wszystko za sprawą niesłabnącego zainteresowania samochodami tego typu. Posiadając w 2012 roku 18,9% udział w rynku.
Kilkanaście lat temu samochody ze zwiększonym prześwitem zdawały egzamin głównie na nieutwardzonych nawierzchniach. Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją gdzie SUV-y postrzegane są głównie jako samochody rodzinne do użytku codziennego, oferując dobre prowadzenie w każdych warunkach drogowych.

W marcu w polskich sieciach sprzedaży zadebiutowała czwarta generacja Toyoty RAV4, w związku z czym postanowiliśmy porównać ceny i wyposażenie tego cenionego na całym świecie SUV-a z jego największym konkurentem, którym jest Honda CR-V.

W naszym zestawieniu przedstawiamy dwie konfiguracje wybranych aut ze zbliżonym poziomem wyposażenia i podobnymi osiągami, które naszym zdaniem mogą najbardziej zainteresować potencjalnych klientów.

Toyota RAV4 Premium 2.0/ 152 KM 4WD
Auto jest zdecydowanie najświeższą propozycją wśród oferowanych w Polsce SUV-ów, która niewątpliwie może się podobać. Dodatkowe centymetry sprawiły, że auto stało się bardziej praktyczne od swoich poprzedników, a przez to i bardziej atrakcyjne. Również pod względem bezpieczeństwa prezentuje się dość ciekawie głównie za sprawą siedmiu poduszek powietrznych oferowanych już w standardzie (2 czołowe, 2 boczne z przodu, 2 kurtynowe oraz poduszka kolanowa kierowcy). Decydując się na zakup opisywanej wersji wyposażenia Premium otrzymujemy w zamian m.in. system multimedialny z kolorowym ekranem dotykowym (6.1”), automatyczną klimatyzację oraz kamerę cofania. Jednak dla wymagających klientów przygotowano odpowiednie pakiety Tech oraz Executive. Pierwszy składa się z lamp ksenonowych, przyciemnianych tylnych szyb oraz elektrycznie opuszczanych drzwi bagażnika. Drugi natomiast jest uzupełnieniem pierwszego o 18” felgi aluminiowe oraz elektrycznie składane lusterka zewnętrzne. Auto w prezentowanej konfiguracji zostało wycenione na kwotę 112 900 PLN.

Honda CR-V Comfort 2.0/ 155 KM 4WD
Samochód ten zadebiutował jesienią 2012 r. Ciekawy design sprawia, iż auto zwraca na siebie uwagę. Jest tej samej długości co czwarta generacja RAV-ki lecz z mniejszym o 3 cm rozstawem osi, co nie przeszkodziło jednak w uzyskaniu większej o 42 l pojemności bagażnika.
W wersji Comfort nie znajdziemy jednak kamery cofania, poduszki kolanowej kierowcy, czujników zmierzchu i deszczu, elektrycznie składanych lusterek czy elektrycznie unoszonej klapy bagażnika. W cenie samochodu otrzymamy za to lakier metalik lub perłowy. Do koloru do wyboru mamy ich aż dziewięć.

CR-V w prezentowanej konfiguracji kosztuje 112 800 PLN.
Jeśli jednak zależy nam na dodatkowym wyposażeniu Hondy musimy zdecydować się bogatszą wersję wyposażenia – Elegance, dopłacając równowartość 8 100 PLN.

Warto zaznaczyć, iż obydwa „japończyki” prezentują się niemalże identycznie zarówno pod względem wymiarów zewnętrznych jak i osiągów. Zatem który samochód wybrać? Zdajemy się na dobry gust kupującego.




Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-05-19, 10:06    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Volkswagen Golf VII vs Skoda Octavia III

Jesienią ubiegłego roku w sprzedaży pojawiła się VII generacja Golfa, a obecnie do salonów sprzedaży trafia Octavia III generacji. Volkswagen Golf i Skoda Octavia są jednymi z najpopularniejszych modeli klasy niższej średniej. Łączna ich sprzedaż w połączeniu z Jettą (wersja sedan Golfa) stanowi ok. 30% swojej klasy oraz prawie 8,5% całego rynku.

Nadwozie:
Na razie obydwa modele dostępne są tylko w wersji hatchback. W przypadku Golfa można wybierać pomiędzy odmianą 3-drzwiową (stanowiącą margines sprzedaży na polskim rynku) lub 5-drzwiową. Octavia dostępna jest tylko w wersji 5 drzwiowej. Wkrótce w ofercie pojawią się odmiany kombi.
Golf i Octavia są pierwszymi modelami (obok Audi A3 oraz Seata Leona), które powstały na nowej modularnej platformie nadwoziowej MQB, która pozwoli m.in. na redukcję masy pojazdów oraz zunifikowanie silników i przekładni napędowych.

Nadwozie Skody jest większe niż Golfa. Rozstaw osi Octavii wynosi 2 686 mm, o 49 mm więcej niż w Golfie, ale też o 111 mm więcej niż w poprzedniej generacji czeskiego auta. Jeszcze większa jest różnica w długości. W przypadku Octavii wynosi ona 4 659 mm, o 310 mm więcej niż Golfa. Większe wymiary przekładają na znaczne różnice w objętości bagażnika. Objętość bagażnika mierzona do wysokości siedzeń wynosi dla Golfa 380l, a w Octavii aż 590 l. Przy złożonej tylnej kanapie i załadunku po dach objętość bagażnika wzrasta odpowiednio do 1 270 l w Golfie oraz do 1 580 l w Octavii. Pod względem objętości Octavia jest liderem w swojej klasie bijąc na głowę swojego kuzyna.

Silniki:
Oba modele korzystają z silników dostępnych w gamie koncernu Volkswagena. W przypadku Skody są to 4 silniki benzynowe (1,2l TSI o mocy maksymalnej 85 KM; 1,2l TSI o mocy maksymalnej 105 KM, 1.4l TSI o mocy maksymalnej 140 KM oraz 1,8l TSI o mocy maksymalnej 180 KM) oraz 2 silniki diesla (1,6l TDI o mocy maksymalnej 105 KM i 2,0l TDI o mocy maksymalnej 150 KM). Golf napędzany jest tymi samymi silnikami z wyjątkiem silnika benzynowego 1.8l. Oprócz wcześniej wymienionych silników w ofercie Volkswagena znajduje się bardzo popularny silnik benzynowy 1.4 TSI o mocy maksymalnej 122 KM. Zastanawiające, dlaczego nie jest on montowany w czeskim samochodzie. Jako ciekawostkę można wspomnieć, że silnik benzynowy 1,4 TSI 140 KM można nabyć w przypadku niemieckiego auta z unikalna na skalę światową funkcją automatycznego odłączania pary cylindrów (ACT). Dzięki tej innowacyjnej technologii silnik spełnia normy EURO6. Testowe średnie zużycie paliwa spadło z 5,2 do 4,7 l/100 km, średnia emisja CO2 z 119 do 109 g/km.
Wszystkie silniki (za wyjątkiem najsłabszego) obu aut mogą współpracować ze skrzyniami mechanicznymi lub dwusprzęgłową przekładnią automatyczną DSG. Wkrótce w ofercie pojawi się Golf GTI z silnikiem o mocy 220 KM ostatnio zaprezentowany podczas Genewskiego Salonu Samochodowego.

Zawieszenie:
Rozwiązania konstrukcyjne zawieszeń obu modeli są podobne. W przednim zawieszeniu zastosowano kolumnę McPhersona z wahaczem poprzecznym. W tylnym zawieszeniu występuje belka skrętna z wahaczami wleczonymi lub zawieszenie wielowahaczowe dla silników o większej mocy. W przypadku Octavii zawieszenie wielowahaczowe będzie montowane w samochodach z silnikami o mocy większej niż 150 KM, zasilanych CNG (1.4 CNG 110 KM) lub z napędem na cztery koła. W Volkswagenach Golfach zawieszenie wielowahaczowe będzie montowane w autach z silnikami o mocy większej niz 120 KM.

Wyposażenie:
Zarówno Golf i Octavia sprzedawane są w 3 wersjach wyposażeniowych: Trendline, Comfortline, Highline (Golf) oraz Active, Ambition i Elegance (Octavia). W przypadku Golfa najpopularniejszą jest najdroższa Highline stanowiąca ok. 2/3 sprzedaży. Jaka będzie najpopularniejsza wersja wyposażeniowa Octavii trudno jest na razie określić, gdyż model dopiero wchodzi na rynek, a pierwsze zarejestrowane samochody są autami demonstracyjnymi dealerów. Można domniemywać, że podobnie jak to było w przypadku dotychczasowej generacji, będzie to wersja wyposażeniowa Ambition.

Bezpieczeństwo:
Obydwa modele koncernu Volkswagen prezentują podobny poziom bezpieczeństwa. W testach zderzeniowych Euro NCAP uzyskały 5 gwiazdek. Wyposażone są w siedem poduszek powietrznych w standardzie (czołowa dla kierowcy i pasażera, dwie boczne na przednich siedzeniach, dwie kurtynowe oraz kolanowa dla kierowcy) oraz za dopłatą dwie boczne dla pasażerów tylnych siedzeń. W standardzie montowane są układy stabilizacji toru jazdy ESP z wszystkimi obecnie możliwymi funkcjami m.in. kontrolującymi rozkład sił hamowania czy to na prostej, czy w zakręcie, zapobiegającemu blokowaniu hamulców, wspomaganie nagłego hamowania, kontrolującymi przyczepność podczas przyspieszania, czy w sposób elektroniczny blokowanie mechanizmu różnicowego. Dodatkowo zarówno w Golfie i Octavii zastosowano w standardzie hamulec multikolizyjny - pomagający ograniczyć skutki kolizji. Hamulec multikolizyjny automatycznie przyhamowuje pojazd, który uległ zderzeniu, aby w istotnym stopniu zmniejszyć występującą jeszcze energię kinetyczną i ograniczyć możliwość wystąpienia kolejnego uderzenia.

Gwarancja:
Obydwa modele objęte są identyczną gwarancją: mechaniczna 2 lata, na lakier 3 lata, perforacyjna – 12 lat. Ważność assistance jest taka sama i wynosi 2 lata.

Podsumowanie:
Reasumując można powiedzieć, że oba samochody pod względem konstrukcyjnym i wyposażenia są bliźniakami. Różnią je tylko wymiary zewnętrzne (zwłaszcza bagażnika), gdyż wymiary wewnętrzne są prawie takie same. Porównywalne są też ceny cennikowe podobnych konfiguracji z tymi samymi silnikami i przekładniami. Realne ceny tych samochodów mogą się różnić, jeśli importer będzie stosował w przypadku Skody intensywną politykę rabatową i promocyjną, podobnie jak to czynił dotychczas. Sprzedaż poprzedniej generacji Octavii była prawie trzy razy większa niż Golfa i Jetty razem wziętych. Obecnie trudno powiedzieć, czy nowa Octavia powtórzy popularność swojej poprzedniczki. Do tej pory Octavia była uważana za tani samochód dla rodziny poszukującej przestronnego auta z pojemnym bagażnikiem. Obecna generacja wyraźnie przesunęła się w kierunku wyższej klasy. Dotychczasowi nabywcy szukający taniego samochodu rodzinnego mogą skierować się w kierunku wewnętrznego konkurenta z oferty Skody, co prawda mniejszego, ale tańszego modelu Rapid. Dotychczasowa Octavia, zwłaszcza w wersji kombi, była niekwestionowanym liderem rynku flotowego. Klient flotowy, podobnie jak i nabywca indywidualny, może także zmienić swoje preferencje i wybrać Rapida kombi, który wkrótce ma się pojawić w sprzedaży.

Na korzyść Golfa będzie pracować uzyskanie ostatnio prestiżowego tytułu „Car of the Year 2013”.



jatoja





Dołączył: 06 Mar 2013
Posty: 130

Post2013-05-19, 19:49    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Porównanie Scirocco i Toyoty - no to ciekawe ciekawe. Jednak mimo wszystko dla mnie wygrywa sciro
Magda





Dołączył: 06 Lut 2013
Posty: 570

Post2013-05-23, 14:12    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
A dla mnie Toyota Smile
Olcia





Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 680

Post2013-05-23, 15:13    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
golf kontra octavia? Very Happy po co to porównywać Very Happy
Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-06-16, 08:18    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Volkswagen Polo vs Renault Clio

Nowe Clio debiutujące na polskim rynku pod koniec zeszłego roku konkurować musi z wieloma samochodami klasy B. Jednym z nich jest Volkswagen Polo V generacji, które zdążył zyskać ugruntowaną pozycję na naszym rynku.
Prezentowana wersja Clio 1.5 90 KM w wersji Expression kosztuje 57 250 PLN. Lista wyposażenia standardowego zawiera m.in 4 poduszki powietrzne, obejmujące poduszki czołowe i boczne kierowcy oraz pasażera, ESC, multimedialny system z ekranem dotykowym 7” wraz z nawigacją. Opcjonalnie dostępna jest np. klimatyzacja manualna ( występująca w pakiecie wraz ze światłami przeciwmgłowymi za 2200 PLN), różne kolory oklein dachowych (1 200 PLN ), tapicerka skórzana ( 300 PLN ), czy 16' koła aluminiowe ( 1500 PLN ).

Prezentowany silnik diesla o pojemność 1.5 l został przejęty z poprzedniej generacji Clio ( występował również w innych modelach Renault) i współpracuje z 5 biegową, manualną skrzynią biegów. Jednostka ta charakteryzuje się bardzo małą konsumpcją ropy, gdyż średnie spalanie według producenta oscyluje wokół 3,2 litra ( w porównaniu do 3,7 litra w Polo ). 90 koni oraz 220NM pozwala na rozpędzenie 5 drzwiowego clio do pierwszej "setki" w czasie 11.7 s, a przyspieszenie trwa do momentu osiągnięcia 178 km/h, co jak podaje producent jest prędkością maksymalną. Oprócz jednostki 1.2 ( dostępnej w dwóch wariantach mocy 75 lub 120 koni) i silników diesla występujących w rożnych wariantach mocy, potencjalny klient ma do wyboru nową, 3 cylindrową turbodoładowaną jednostkę Tce o pojemności 0,9 litra i mocy 90 KM oraz silnik 1.6 turbo o mocy 200 koni, która napędza topową odmianę R.S.

Volkswagen Polo obecnej, V generacji zadebiutował na polskim rynku dawno, bo w 2009 roku. O popularności tego modelu na rynku światowym może świadczyć fakt, że 4 pierwsze generacje tego modelu sprzedały się w łącznej liczbie 10 milionów egzemplarzy. Do porównania użyliśmy wersji Comfortline, która z silnikiem 1.6 diesel została wyceniona na polskim rynku na 62 550 PLN. Wyposażenie standardowe obejmuje m.in. : ESP z ASR, EDS, MSR, 4 poduszki powietrzne, obejmujące poduszki czołowe i boczne kierowcy oraz pasażera.

Opcjonalnie dostępna jest klimatyzacja półautomatyczna „Climatic” ( 3 800 PLN ), kurtyny powietrzne ( 2 380 PLN ), czy też np. pakiet drogowy(1 580 PLN ) zawierający czujniki parkowania z tyłu, tempomat, komputer pokładowy MFA oraz czujnik kontroli ciśnienia w oponach.

Pod maską prezentowanego Polo pracuje jednostka diesla o pojemności 1.6 l i mocy 90 KM, co powala na osiągnięcie pierwszej „setki” w czasie 11,5( 0,2 sekundy mniej niż Clio). Tak jak w clio, skrzynia biegów posiada 5 przełożeń, lecz dostępna jest również automatyczna skrzynia biegów DSG


Stylistyka to rzecz gustu, jednak łatwo stwierdzić, że Clio prezentuje się bardziej nowocześnie, a wachlarz dostępnych kolorów nadwozia i tapicerek sugeruje, że model ten skierowany jest do młodszej klienteli, niemniej jednak Polo zostało wybrane „Samochodem Roku 2010”.

Wybór pomiędzy tymi samochodami nie jest łatwy. Koszt zakupu przemawia za Clio, lecz różnica pomiędzy prezentowanymi wersjami może zostać dość łatwo zniwelowana dzięki rabatom, które obie firmy dość często oferują.

Wydaje się, że Clio z racji świeższej stylistyki wybiorą raczej młodzi ludzie, którzy za tą cenę oczekują auta ciekawego, wyróżniającego się na ulicy. Niewątpliwym atutem modelu Renaulta jest możliwość spersonalizowania samochodu. Mnogość tapicerek, różnorakich oklein, wzorów felg powoduje, że potencjalny klient może spędzić wiele godzin w poszukiwaniu odpowiedniego dla siebie połączenia kolorystycznego.

Volkswagen Polo, to samochód nad wyraz poprawny. Jak przystało na auta tej marki, wnętrze samochodu jest utrzymane w spokojnej tonacji, a ergonomia na wysokim poziomie.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-07-01, 19:07    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Peugeot 2008 vs Renault Captur

W segmencie miejskich crossoverów SUV-B robi się coraz ciaśniej. Coraz więcej klientów decyduje się na ten typ auta ze względu na swoje niewielkie rozmiary, spory bagażnik, a także zwiększony prześwit, który umożliwić ma jazdę nie tylko po miejskich krawężnikach i głęboko osadzonych studzienkach, ale także pozwala wjechać na drogi nieutwardzone typu leśne dukty.

Nie ukrywajmy - miejskie crossovery są teraz w modzie i coraz częściej można je spotkać na drogach. Producenci podążając za tym trendem wprowadzają coraz to nowsze propozycje do swoich ofert. Postanowiliśmy porównać najmłodszych przedstawicieli w segmencie SUV-B i jednocześnie największych bezpośrednich rywali - Peugeot 2008 oraz Renault Captur. Wizualnie przypominają trochę napompowanych swoich „niższych” braci tj. Peugeota 208 oraz Renault Clio IV, od których zapożyczyli płyty podłogowe.

Oba auta zadebiutowały w tym roku podczas Geneva Motor Show i są odpowiedzią francuskich producentów na Opla Mokkę, Chovroleta Traxa czy Nissana Juke'a. Niebawem na rynku pojawi się również propozycja od Forda – model EcoSport.

Do porównania zestawiliśmy Peugeota 2008 1.6 e-HDI/ 92 KM w wersji Active oraz Renault Captur 1.5 dCi/ 90 KM w wersji Intens. Przy wyborze kierowaliśmy się przede wszystkim podobną ceną - 2008 kosztuje 71 700 PLN, Captur – 71 650 PLN - oraz możliwościami jednostek napędowych.

Nadwozie i bagażnik
Obydwa modele mają zbliżone wymiary zewnętrzne. Peugeot jest dłuższy od Renault o 37 mm (4159 mm). Renault jednak nadrabia zaległości dłuższym o 68 mm rozstawem osi (2606 mm), jest też o 39 mm szerszy (1778 mm) i 10 mm wyższy (1566 mm). Podobne wymiary zewnętrzne oznaczają podobne wymiary wewnętrzne. Standardowo bagażnik Captura ma pojemność 377l, czyli o 27l więcej niż u Peugeota, jednak warto wspomnieć, iż w 2008 standardowo znajdziemy zapasowe koło dojazdowe, natomiast w Capturze zestaw do naprawy opon.

Silniki i osiągi
Największa różnica dotyczy właśnie silników. Peugeot oferuje fajnego diesla o pojemności 1.6 i mocy 92 KM z funkcją Start/Stop, który w porównaniu z systemami innych producentów działa naprawdę sprawnie. Osiągi jakimi dysponuje to 230 Nm przy 1 750 obr/min, przyspieszeniem 11.5 sekundy w sprincie od 0 do 100 km/h i prędkością maksymalną 181 km/h. Wszystko to sprawia, że auto jest dość dynamiczne dodając przy tym kierowcy więcej pewności siebie. Spalanie jakie deklaruje producent to 4.7l w mieście, 3.6l w trasie oraz 4.0l w cyklu mieszanym. To trochę więcej niż w Capturze (odpowiednio: 4.2/3.4/3.6), ale coś za coś. Renault z silnikiem 1.5 dCi/ 90 KM jest za to wolniejsze od konkurenta o 1.6 sekundy w sprincie od 0 do 100 km/h, a także nie pojedzie szybciej niż 171 km/h.

Wyposażenie i ceny
Obydwa modele posiadają w standardzie 6 poduszek powietrznych, ESP, system wspomagający pokonywanie podjazdów, światła dzienne z diodami LED, światła przeciwmgielne z przodu oraz 7” kolorowy ekran dotykowy z nawigacją i radiem CD/MP3. Jednak Captur oferuje troszkę więcej w standardzie – m.in. klimatyzację automatyczną, 17” alufelgi, elektrycznie regulowane szyby przednie i tylne, a także czujnik zmierzchu i deszczu. To co w Renault jest standardem, w Peugeocie niestety jest odpłatne. Należy do nich m.in. klimatyzacja automatyczna (standardowo: klimatyzacja manualna) za którą trzeba dopłacić 1 000 PLN, elektryczne szyby z tyłu – 400 PLN oraz czujnik zmierzchu i deszczu – 600 PLN. Nie ma szans jednak na 17” alufelgi, które dostępne są jedynie dla topowej wersji Allure. Dla opisywanej wersji Active w standardzie oferowane są 16” stalówki, a za dopłatą 1 000 PLN możemy wyposażyć swoje 2008 w 16” alufelgi.

Podsumowanie
Generalnie auta mają podobną charakterystykę. Niewielkie gabaryty pozwalają na dość łatwe manewrowanie w miejskich warunkach zarówno za kierownicą Peugeota jak i Renault, a wyższa pozycja kierowcy sprawia, że czujemy wokół siebie więcej wolnej przestrzeni. Zatem który samochód wybrać? To zależy co dla kogo jest ważniejsze. Lepsze osiągi czy bogatsze wyposażenie? Zdajemy się na dobry gust kupującego.



Evik_wawa





Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 3776

Post2013-07-08, 10:43    Porównania modeli samochodów Odpowiedz z cytatem
Volkswagen Golf VII vs SEAT Leon III

Jesienią ubiegłego roku w sprzedaży pojawiła się VII generacja Golfa, a w najbliższych tygodniach do salonów sprzedaży trafi Seat Leon III generacji.
Volkswagen Golf jest jednym z najpopularniejszych modeli klasy niższej średniej. Sytuacja rynkowa w przypadku Leona jest dużo gorsza. Mimo sporej popularności w przeszłości, sprzedaż obecnej generacji modelu w ostatnich miesiącach mocno spadła, można powiedzieć, że wręcz ustała. Znaczący na to wpływ ma konflikt pomiędzy dotychczasowym importerem Iberia Motor Company S.A., a nowym Volkswagen Group Polska Sp. z o.o. Nowy importer ma nadzieję, że odnowiony Leon będzie cieszył się popularnością, nie mniejszą niż Golf, co pozwoli odbudować pozycję marki na rynku polskim

Nadwozie:
Seat Leon jest kolejnym modelem, po Volkswagenie Golfie, Audi A3 oraz Skodzie Octavii, który powstał na nowej modularnej platformie nadwoziowej MQB, której wprowadzenie do produkcji umożliwiło m.in. redukcję masy pojazdów oraz zunifikowanie silników i przekładni napędowych.
Podstawową wersją nadwoziową Golfa jest hatchback w wersji 3 i 5-drzwiowej. Do sprzedaży wchodzi, także popularna w poprzednich generacjach, odmiana kombi. Leon dotychczas oferowany był tylko jako 5-drzwiowy hatchback. Obecnie uruchomiono produkcję także odmiany 3-drzwiowej. Pojawiają się także informacje prasowe, że w najbliższym czasie zostanie wprowadzona do sprzedaży także wersja kombi.

Obie marki podeszły w odmienny sposób do zaprojektowania hatchbacka w wersji 3 drzwiowej. W przypadku Golfa wersja 3 i 5 drzwiowa mają taką samą długość oraz rozstaw osi. Odmiennie jest u Leona. Wersja 3-drzwiowa, oznaczona jako SC, jest krótsza od wersji 5-drzwiowej o 142 mm. Krótszy ma też rozstaw osi o 35 mm. Porównując nadwozia Golfa i Leona w wersji 5-drzwiowej, praktycznie mają one taki sam rozstaw osi (Golf - 2 637 mm, Leon – 2 636 mm), lecz inną długość. Leon jest dłuższy od Golfa o 115 mm (długość 4 370 mm). Mimo różnic w długości objętość bagażnika obu modeli jest taka sama i wynosi 380 litry.

Silniki:
Oba modele korzystają z silników dostępnych w gamie koncernu Volkswagena. W przypadku Leona jest to 5 silników benzynowych (1,2 TSI o dwóch wariantach mocy maksymalnej 86 KM i 105 KM; 1.4 TSI o mocy maksymalnej 122 KM lub 140 KM oraz 1,8 TSI o mocy maksymalnej 180 KM) oraz 4 silniki diesla (1,6 TDI o dwóch wariantach mocy maksymalnej 90KM i 105 KM oraz 2,0 TDI o mocy maksymalnej 150 KM lub 184 KM). Golf napędzany jest tymi samymi silnikami z wyjątkiem silnika benzynowego 1.8l. Oprócz wcześniej wymienionych silników w ofercie Volkswagena w wersji GTI montowany jest silnik benzynowy 2,0 TSI o mocy 220 KM lub 230KM z pakietem Performance. Można mieć nadzieję, że ten usportowiony silnik z czasem zawita także pod maskę Leona.
Jako ciekawostkę można wspomnieć, że silnik benzynowy 1,4 TSI 140 KM można nabyć w przypadku niemieckiego auta z unikalną na skalę światową funkcją automatycznego odłączania pary cylindrów (ACT). Dzięki tej innowacyjnej technologii silnik spełnia normy EURO6. Testowe średnie zużycie paliwa spadło z 5,2 do 4,7 l/100 km, średnia emisja CO2 z 119 do 109 g/km.
Wszystkie silniki obu aut (za wyjątkiem najsłabszego benzyniaka i diesla) mogą współpracować ze skrzyniami mechanicznymi (5 lub 6-biegową) lub dwusprzęgłową przekładnią automatyczną DSG (7-biegową dla silników o mniejszej mocy, 6-biegową dla mocniejszych silników).

Zawieszenie:
Rozwiązania konstrukcyjne zawieszeń obu modeli są podobne. W przednim zawieszeniu zastosowano kolumnę McPhersona z wahaczem poprzecznym. W tylnym zawieszeniu występuje belka skrętna z wahaczami wleczonymi lub zawieszenie wielowahaczowe dla silników o większej mocy. W przypadku Loena zawieszenie wielowahaczowe będzie montowane w samochodach z silnikami o mocy większej niż 150 KM (aktualnie tylko z silnikami 1,8 TSI 180 KM i 2,0 TDI 184 KM). W Volkswagenach Golfach zawieszenie wielowahaczowe dostępne jest już w autach z silnikami o mocy większej niż 120 KM.

Wyposażenie:
Volkswagen Golf dostępny jest w trzech podstawowych wersjach wyposażeniowych: Trendline, Comfortline oraz Highline oraz usportowionych odmianach GTD i GTI. Leon wchodzi do sprzedaży z czterema wersjami: Entry, Reference, Style i FR. Na usportowioną wersję Cupra (podobnie jak to było w przypadku Golfa) będziemy musieli trochę poczekać. Mimo, że za najtańszego Leona (51 084,79 zł w wersji Entry z silnikiem 1,2 TSI 86 KM) trzeba zapłacić o prawie 10 tys. złotych mniej niż za najtańszego Golfa Trendline z tym samym silnikiem, można powiedzieć (porównując wyposażenie), że ceny obu modeli są podobne. Podstawowa wersja Leona Entry, stworzona prawdopodobnie tylko do celów marketingowych, pozbawiona jest m.in. radia i klimatyzacji. Jeśli za manualną klimatyzację trzeba dopłacić w tej wersji 4 351,63 zł, a za podstawowy zestaw muzyczny 2 290,80 zł, to należy się spodziewać, że klienci zdecydują się na kupno droższych, ale dużo lepiej wyposażonych wersji. W podstawowej wersji Golfa znajdziemy to samo radio w standardzie, a jazdę umili klimatyzacja półautomatyczna „Climatic”, za którą klient nie będzie musiał już dopłacać. Podobne wyposażenie znajdziemy w standardzie, drugiej pod względem ceny wersji wyposażeniowej Leona, w wersji Reference.
Jako swoistą ciekawostkę należy wskazać, że Leon w wyposażeniu dodatkowym nie proponuje reflektorów ksenonowych, ale w wersji Style i FR reflektory ledowe – będące w wyposażeniu standardowym. Zastosowanie pełnych LED-owych reflektorów przednich jest pionierskim posunięciem ze strony SEAT-a. Nowy Leon sprawia, że technologia ta po raz pierwszy dostępna jest w standardzie w klasie kompakt. Pełne LED-owe reflektory przednie, łączą eleganckie wzornictwo z wyjątkową jakością oświetlenia. Diody emitujące światło pobierają bardzo mało energii i są bardzo trwałe. Barwa światła wynosząca 5500 K jest zbliżona do światła dziennego, co powoduje mniejsze zmęczenie kierowcy podczas jazdy, zwłaszcza po zmroku, a także sprawia, że samochód dodatkowo wyróżnia się na trasie.

Bezpieczeństwo:
Obydwa modele koncernu Volkswagena prezentują podobny poziom bezpieczeństwa. W testach zderzeniowych Euro NCAP uzyskały 5 gwiazdek. Wyposażone są w siedem poduszek powietrznych w standardzie (czołowa dla kierowcy i pasażera, dwie boczne na przednich siedzeniach, dwie kurtynowe oraz kolanowa dla kierowcy) oraz za dopłatą dwie boczne dla pasażerów tylnych siedzeń. W standardzie montowane są układy stabilizacji toru jazdy ESP z wszystkimi obecnie możliwymi funkcjami m.in. kontrolującymi rozkład sił hamowania czy to na prostej, czy w zakręcie, zapobiegającymi blokowaniu hamulców, wspomagającymi nagłe hamowanie, kontrolującymi przyczepność podczas przyspieszania, czy w sposób elektroniczny blokowanie mechanizmu różnicowego. Dodatkowo zarówno w Golfie i Leonie zastosowano w standardzie hamulec multikolizyjny - pomagający ograniczyć skutki kolizji. Hamulec multikolizyjny automatycznie przyhamowuje pojazd, który uległ zderzeniu, aby w istotnym stopniu zmniejszyć występującą jeszcze energię kinetyczną i ograniczyć możliwość wystąpienia kolejnego uderzenia.

Gwarancja:
Obydwa modele objęte są identyczną gwarancją: mechaniczna 2 lata, na lakier 3 lata, perforacyjna – 12 lat. Ważność assistance jest taka sama i wynosi 2 lata.

Podsumowanie:
Reasumując można powiedzieć, że oba samochody pod względem konstrukcyjnym i wyposażenia są bliźniakami. Różnią się tylko zewnętrznym wzornictwem. Porównywalne są też ceny cennikowe podobnych konfiguracji z tymi samymi silnikami i przekładniami (może Seat jest minimalnie tańszy). Realne ceny tych samochodów mogą się różnić. Wszystko zależy od sposobu, w jaki nowy importer seatów będzie chciał je ponownie spopularyzować na naszym rynku i wrócić do stanu, który był na przełomie wieku, gdy w roku 1999 sprzedano w Polsce ponad 12 tys. Seatów.



Strona główna forum » Kobiece rozmowy o motoryzacji » Porównania modeli samochodów
Skocz do:  
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny

Recepcja
Login:
Hasło:
Pamiętaj mnie
Brak konta? Zarejestruj się!

Filtry do Twojego samochodu można znaleźć na topczescizamienne.pl